A potem spadam stąd. Tak będzie lepiej już to wiem.
Twoje "kiedyś" może w jednej chwili zmienić się w moje "za późno".
Wsiadam do pociągu gdziekolwiek mnie zabierze. Żałuję tylko że Ty mnie nie odbierzesz.
Zabrałeś mnie do rzeczywistości dna, prosto do mojego życia.
Nieistotności tak słodko pachną w Twoich ustach.
tak . to o nim myślę słuchając smutnych piosenek .
za jutrzejszą niepewność. Potłuczmy kieliszki, zatońmy w waniliowym eterze naszych myśli.
Zatonąć w studni absurdalnych uczuć; przestać istnieć, na moment. Dzike pragnienia biegają po mojej głowie.
pogubiła się we wszystkim jak małe dziecko nieświadome jeszcze tylu spraw .
Brak komentarzy:
Nowe komentarze są niedozwolone.