spójrz mi w oczy i powiedz, że nie warto było się zakochać. .
- kocham Cię. - żartujesz sobie ? - kurdę. myślałem, że znowu dasz się nabrać.
Tęskniłam za Tobą. Choć nie byłam tego świadoma. Wystarczyło Cię spotkać,zobaczyć Twój uśmiech by zrozumieć czego tak cholernie i nieznośnie mi brakowało..
Na pasztecie pisało, że termin kończy się w dwutysięcznym trzynastym. my zginiemy, pasztety zostaną. masz szanse, mała .
Ogarnij to, że ja nie ogarniam tego co się ze mną dzieje gdy Cię widzę.
pierdole facetów którzy oceniają dziewczyny na podstawie głębokości jej stanika.
Tęskniłam za Tobą. Choć nie byłam tego świadoma. Wystarczyło Cię spotkać, zobaczyć Twój uśmiech by zrozumieć czego tak cholernie i nieznośnie mi brakowało..
Potrafię fałszywie się uśmiechnąć. Słucham tylko tego co mi się podoba. Uwielbiam patrzeć z nienawiścią i pogardą, odzywać się z ironią, ale tez patrzeć z uczuciem i czułością, odzywać się z miłością. Często płacze, bo nie mam siły. Śmieję się wtedy kiedy mam ochotę. Wiem, że jeśli ktoś zdradzi raz zrobi to znowu. Wybaczam, tylko jeśli kocham. Boje się jedynie śmierci lub samotności. Jestem w stanie się poniżyć, bo nie znam swojej wartości. Nie wymagam wiele. Jestem szczera i naiwna. Inteligentna. Kiedy mi źle, ciężko i bardzo długo pracuję w jakikolwiek sposób. Zwykle udaję kogoś innego, bo jestem za słaba na bycie sobą. Ok, mniej- więcej mnie poznaliście, więc wytłumaczcie mi, czy mam tak straszny charakter, by nikt nie mógł ze mną wytrzymać?
Wiesz, Prosiaczku... miłość jest wtedy... kiedy kogoś lubimy... za bardzo.
I nieważne czy ma niebieskie, zielone, czy brązowe oczy . Są Jego, więc są najpiękniejsze .
Wkurwia mnie sam fakt, że muszę patrzeć jak inna cieszy się tym czym ja wcześniej.
Kobiety dochowują tajemnic, grupowo, po 20-30 osób
każdy ma swój ideał, dopóki się nie zakocha.
choć mam zrytą głowę to ogarniam rzeczywistość.
Nie żebym się przejmowała, ale... w chuj go lubiłam.
za każdym razem , kiedy witając się z Twoimi kumplami , któryś powiedział , że zajebiście wyglądam Ty bardziej ściskałeś moją rękę , albo całkowicie obejmowałeś ramionami tak , że nie mogłam prawie oddychać . miażdżyłeś go wzrokiem pt. " stul mordę , ona jest moja . " choć dobrze wiedziałeś , że to dla Ciebie się stroję . chociaż twierdziłeś , że to słabe całować się przy ludziach , zwłaszcza znajomych , kiedy po kilku kieliszkach wspólnie wypitych mrowiały mi usta chętne do połączenia ich z Twoimi , zachłannie podgryzałeś moją dolną wargę nie zważając na gwizdy innych . na cosobotnich imprezach , kiedy podchodził do mnie jakiś chłopak prosząc o wspólny taniec , żegnałeś kolesia słowami : - może najpierw ze mną zatańczysz ? . i porywałeś mnie na środek parkietu nie wypuszczając ze stalowych objęć . wiesz .. ja lubię być tylko Twoja .
Marzymy bez limitów , kodeksu i bez wstydu .
Masz to coś, co wytrąca mnie z równowagi.
sztuczne włosy, paznokcie, piersi, opalenizna. złotko, jesteś pewna, że nie zrobili cię w Chinach?
Bo wiesz.. akurat padło na Ciebie że jesteś w moim typie .